Łapalice - współczesny zamek
Trasa: Lębork - Sierakowice - Łapalice
Data: 02.05.2007r.
Czas: 3h
Uczestnicy: Agnieszka, Rafał, Lowell
Współrzędne GPS: 54°20'46" N 18°07'44" E
Dojazd
Dojazd z Lęborka nie stanowi większych problemów. Łapalice znajdują się w pobliżu Kartuz, więc droga prowadząca do Kartuz jest dobrze oznaczona. Z Lęborka wyjeżdżamy drogą nr 214 na Kartuzy i Sierakowice. Opuszczamy miasto i jedziemy wzdłuż torów kolejowy, drogę otaczają piękne tereny leśne. Na pierwszym większym skrzyżowaniu odbijamy w lewo, trzymając się cały czas drogi nr 214. Mijamy Osowo Lęborskie, Łebunie. Po około 20 minutach od wspomnianego skrzyżowania (18 km) dojeżdżamy do Sierakowic. Tutaj skręcamy w lewo na Kartuzy (droga nr 211). mijamy takie miejscowości jak Wygodę Sierakowską, Karwację, Miechucino, Garcz i docieramy do docelowej miejscowości - Łapalice. Łapalice znajdują się pomiędzy pięknymi jeziorami (j. Łapalickie, j. Białe, j. Rekowo). Tak też ulokowany jest nasz zamek. Zamek znajduje się po prawej stronie (jadąc od Sierakowic), jest bardzo słabo widoczny z drogi, gdyż gęsty las doskonale go maskuje. Odbijamy w prawo za "centrum" w dość wąską uliczkę dojazdową do zamku, po drodze parę ostrych zakrętów i wjeżdżamy na wzgórze. Co ciekawe nawet współczesne zamki znajdują sie przy ulicy Zamkowej. Pod zamkiem znajduje się niewielki parking. Oczywiście, jak dobrze wiesz, niezastąpiony jest w takich sytuacjach sprzęt GPS.
Teren prywatny - wstęp wzbroniony. Podziwianie zamku z zewnątrz
Takim napisem wita nas brama wjazdowa do zamku. Przed nami ogromna budowla, ogromna przestrzeń i ogromny mur dookoła niedokończonego kompleksu. A co najbardziej wszystkich intryguje - ogromna tajemniczość obiektu. Tajemnica XX wieku? Każdy zamek posiada swoje legendy, czyżby ten nowoczesny twór wyobraźni również miał swoje historie? Zamek w Łapalicach w moim odczuciu jest bardzo majestatyczny, budzący lekki niepokój, ale fascynujący na każdym kroku. Dziesiątki pytań, na które nie zawsze znajdą się odpowiedzi. Kto, po co, w jakim, celu, kiedy, za ile..... Żaden wiekowy zamek nie pobudza takiej ilości pytań, w tak krótkim czasie. Własne analizy własne przemyślenia, a nawet własne plany wykończenia zamku i zagospodarowania terenu. Przypuszczam, że nie wiele jest takich obiektów na świecie. Zamków z innych epok jest niezliczona ilość. Być może to jest fenomen tego miejsca. Współczesność.
Wspomniany ogromny, wysoki mur otacza teren zamku, ponad murem wystają nowoczesne wieże, my podążamy wzdłuż drogi prowadzącej do góry. Pierwsze odczucia związane z murem sugerowały, że właściciel miał ochotę odizolować się o świata. Jednak informacje znalezione w internecie wyjaśniają "zagadkę" muru. Otóż jeszcze parę lat temu można było swobodnie wejść na teren zamku, a w zasadzie patrząc współcześnie na problem na zwykły teren budowy. Swoboda jednak często prowadzi do nierozsądnych zachowań. W miejscu tym zaczęli pojawiać się wandale, dochodziło do wypadków. Stąd też właściciel został zmuszony do wzniesienia muru. Muru, który skutecznie ogranicza podziwianie zamku.
Dochodzimy do miejsca, w którym mur się kończy, jest kolejna brama, tym razem zwykła, lecz również dość dużych rozmiarów. Nieopodal przepływa strumień, teren budowy łączy się z pobliskim lasem. Drut kolczasty skutecznie odstrasza (podobno nie jedna osoba potargała tutaj spodnie). Jednak z tego miejsca można już podziwiać tą nowoczesną budowlę w całej okazałości. Przed nami na pierwszym planie staw, podobnie jak budowla popadający w ruinę, otoczony kolejnym, tym razem, mniejszym murem. 12 baszt miało symbolizować 12 Apostołów. Można odróżnić lochy, kuchnie, basen, salę balową i kaplicę.
Ktoś jest na terenie zamku, być może jest to sam właściciel lub też osoba pilnująca obiekt. Zastanawiamy się, czy przypadkiem, w lesie nie jakiegoś punktu widokowego w kierunku zamku, czy wszystko dookoła jest ogrodzone drutem kolczastym? Wchodzimy w las....
Punkt widokowy na zamek (z ławeczką)
Jak się okazało był to dobry plan, wystarczyło obejść lasem parędziesiąt metrów i wylądowaliśmy nad stawem. Co ciekawe zastaliśmy bardzo komfortowe warunki obserwacyjne w postaci ławki. Ciężko ocenić, ale prawdopodobnie jest to już prywatny teren. A sama lokalizacja zamku jest godna pozazdroszczenia. Piękne lasy, w niektórych miejscach przechodzące w mokradła, bliskość jezior (najbliższe z nich to jezioro Rekowo). W zasadzie cisza i spokój, którą burzą spragnieni wrażeń turyści, oglądający zamek. Każdy twór człowieka zachwieje tą biologiczną równowagę, co dopiero taki nowoczesny zamek. Niektórzy sąsiedzi, mogą i w zasadzie, mają pretensje do właściciela zamku, o to że zakłócił w dużym stopniu tą harmonię, budując taki obiekt. Zamek największe wrażenie zrobił na mnie z lotu ptaka, oczywiście było to zdjęcie zamieszczone gdzieś w tym nieokiełznanym wielkim internecie. Inna perspektywa sprawia, że na pierwszy rzut oka, nie zauważyłem, że zamek jest budowie. Ogromna budowa, a dookoła niej piękne tereny, bajka....
Historia zamku w Łapalicach i jego dalsze losy
W każdego z nas, prędzej czy poźniej, zaczęło dręczyć pytanie - Kim jest ten szalony człowiek, który buduje ten niesamowity zamek? Szalony w sensie pozytywnym. Kto jest autorem tej zagadki z końca XX wieku? Piotr Kazimierczak - rzeźbiarz, wizjoner i biznesmen, niedoszły elektronik, gdański cieśla, a raczej snycerz, który rzeźbił ozdobne meble w drewnie. Zamek jest ewenementem na skalę europejską, historia zamku sięga lat 80-siątych, wtedy to Pan Piotr uzyskał pozwolenie na budowę obiektu mieszkalnego wraz z pracownią. Co ciekawe powierzchnia miała wynosić 170 m2. W rezultacie w obecnym stanie wynosi około 5 tyś. m2. Powstał w pobliżu sztuczny staw, o którym wspominałem wcześniej. Niestety kłopoty finansowe wisiały nad właścicielem niczym czarne chmury nad zamkiem. Lata 90-te były przełomowe, prace przerwano, wierzyciele próbowali przejąć zamek za długi. Narodził się również pomysł sprzedaży zamku, jednak zaporowa cena odstraszała skutecznie inwestorów. Oczywiście kłopoty finansowe to nie wszystko, prawo również zostało dość mocno naciągnięte, mimo, że stosowne służby poszły właścicielowi "na rękę" w celu doprowadzenia obiektu do zgodności z prawem, losy zamku stają pod wielkim znakiem zapytania. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o nakazie rozbiórki. Czy marzenia wizjonera tak mają się zakończyć? Trzeba przyznać, że zamek mimo wielkiego muru i zakazu wstępu stanowi zagrożenie dla bardziej upartych turystów. Wejście do wnętrza jest już dość dużym ryzykiem. "Według opinii wielu architektów, przy zastosowanych rozwiązaniach konstrukcyjnych budowla powinna już dawno się zawalić".
Zachęcamy również do przeczytania wywiadu z Panem Piotrem - Nie jestem szaleńcem. Na wiele dręczących nas pytań, znajdziemy tutaj odpowiedzi. My oczywiście trzymamy kciuki za Pana Piotra i życzymy mu ukończenia dzieła swojego życia.
Intrygujące bagienne tereny - zdjęcia
I co dalej? Zachęcam do obejrzenia naszych innych wycieczek, które być może zainspirują Ciebie do działania i odejścia od komputera. Dostępny jest również nasz newsletter, w którym znajdziesz informacje o nowych relacjach i parę innych ciekawostek ze świata turystyki.
Lowell
II Wyprawa pomorska:
Zamek w Bytowie
Skansen w Klukach (pomorze)
Rowokól (pomorze)
Hel
Przyladek Rozewie
Zamek w Krokowej
Kaszubskie Oko
Diabelska Skala
Leba
Zaprzyjaźnione strony:
źródło:
http://turystyka.wp.pl
http://expresskaszubski.pl
http://www.portalpomorza.pl
Szkoda go do rozbiórki, czy naprawdę NIKT nie może pomóc w realizacji marzeń i ukończeniu zamku? przecież to może być wspaniała i okazała budowla, którą mogliby podziwiać zagraniczni turyści. takie budowle przyniosłyby rozgłos Polsce. Warto utrzymać coś takiego. Zamek XX i XXI wieku, to przykre że nikt nie dostrzega w nim przyszłości.
dortoma(at)interia.pl
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


















